Wieś czy miasto?

Lipiec 21st, 2010

Zazwyczaj jest tak, że tęsknimy do tego, czego nie mamy i trochę zazdrościmy tym, co to coś mają. Gdy dotyczy to bardzo wielu sfer życia, jedni chcieliby co innego niż mają, drudzy też narzekają i zauważają zalety tego, co mają pierwsi. To naturalne, zwłaszcza w Polsce. Podczas licznych spotkań towarzyskich można usłyszeć rozmowy na temat mieszkania, inwestowania, warunków. Zaczyna się zazwyczaj od chwalenia domu zapraszających. Nietrudno usłyszeć, że ci, którzy mieszkają w mieście chcieliby zatrzymać się na wsi, a ci siedzący na wsi na co dzień, chcieliby się wyrwać na dłużej do miasta. Często, mieszkając tu albo tam zauważamy zalety innych miejsc.

Ogólną tendencją jest uciekanie z gwarnych, drogich centrów miast. Okazuje się, że coraz młodzi ludzie osiedlają się na obrzeżach lub peryferiach miast. Coraz młodzi, to znaczy już nie pięćdziesiecio-, sześćdziesięcioletni ludzie, a czterdziestolatkowie lub trzydziestolatkowie przemieszczają się w odleglejsze tereny. Coraz więcej ofert ziemi i nowych domów jest właśnie na dobrze skomunikowanych z miastem przedmieściach. Jak zalety podaje się ciszę, mniejszą społeczność, bliskość środowiska, możliwość posiadania ogrodu, tańsze utrzymanie. Jako wady: odległości do miasta i innych miejsc, trudności komunikacyjne, brak sklepów, jakie oferuje miasto.

Ci, którzy uciekają z miasta zazwyczaj tłumaczą to zmęczeniem, hałasem, zanieczyszczeniami, potrzebą odpoczynku i chęcią posiadania ogródka, czy działki. Ci natomiast, którzy w mieście budują się i mieszkają lubią, gdy wszystko i wszędzie jest blisko, wszystko dostępne, dobra komunikacja i może się rozwijać życie towarzyskie. Deweloperzy i inwestujący w nieruchomości starają się wyszukiwać coraz atrakcyjniejsze tereny, przygraniczne, niedaleko miast, by zainteresować klientów będących pomiędzy wiejską ciszą i spokojem a potrzeba życia w większym mieście. Okazuje się, że stale są chętni na takie lokalizacje, zwłaszcza, że są atrakcyjne cenowo i coraz bardziej popularne. Moda w tej branży także daje o sobie słyszeć.